W każdym pokoju, w którym miesza się kilka języków, jest moment, który każdy rozpoznaje, ale nikt o nim nie mówi. Ktoś mówi. A jedna osoba obserwuje twarze zamiast słuchać słów — kiwa głową we właściwych momentach, śmieje się z pół sekundy za późno, śledzi kształt rozmowy, ale nie samą rozmowę.

Zwykle nikt tego nie naprawia, bo naprawienie tego zawsze było kosztowne. Trzeba zarezerwować tłumacza. Rozdać słuchawki. Ktoś musi wziąć na siebie ten problem z wyprzedzeniem — a dana chwila rzadko wydaje się na tyle ważna, by to uzasadnić. To po prostu wtorkowy telefon, niedzielna wizyta albo kolacja, na której teściowa od jedenastu lat jest tą jedną osobą z boku.

Od tego ostatniego przypadku byśmy zaczęli.

Zaloguj się, a pierwsze pół godziny jest na nas.

Czym jest trzydzieści kredytów

Otwórz kartę Mówiący, zaloguj się kontem Apple lub Google, które już masz na telefonie, a 30 kredytów wpadnie do twojego portfela. Raz na konto. Bez subskrypcji, bez karty, bez kodu.

To mniej więcej pół godziny rozmowy — trochę mniej, jeśli korzystasz z Trybu konwersacyjnego.

Podobnie jak każdy inny kredyt w twoim portfelu, te nigdy nie wygasają. Bez siedmiodniowego okna, bez odliczanego okresu próbnego. Zaloguj się dziś, a jeśli właściwa rozmowa nie wydarzy się aż do marca, wciąż tam będą w marcu.

Trzy osoby, trzy języki, zanim jeszcze zapłacisz cokolwiek

Logowanie daje ci więcej niż tylko demo.

Połóż telefon na stole między sobą a kimś, kto nie mówi w twoim języku, włącz Tryb konwersacyjny, a aplikacja sama rozpozna, kto mówi w jakim języku, i przetłumaczy obie strony rozmowy w miarę jak rozmawiacie. Bez przytrzymywania przycisku. Bez podawania telefonu z ręki do ręki.

A trzecia osoba — twój brat w innym kraju, kolega, który nie mógł przyjść — może dołączyć z kodem pokoju i śledzić całość w trzecim języku.

I to wszystko działa na tych samych darmowych kredytach. Dołączenie trzeciej osoby nic dodatkowo cię nie kosztuje.

To cały pomysł na yTranslate, działający na darmowych kredytach. To, co dodaje plan, to skala: więcej słuchaczy, dłuższe sesje. Czego nie dodaje, to inny produkt. Nie testujesz okrojonej wersji. Testujesz tę prawdziwą, tylko z mniejszą liczbą krzeseł.

Część, o której warto wiedzieć

Twój słuchacz nie płaci nic i nie potrzebuje konta. Instaluje aplikację, wpisuje twój kod, wybiera swój język. To całe jego zaangażowanie — bez logowania, bez portfela, bez subskrypcji, ani teraz, ani później.

Kosztuje jedynie strona mówiącego. Na tym polega cały zamysł: aplikacji potrzebuje osoba, która mówi.

Jak je odebrać

  1. Zainstaluj yTranslate z App Store lub Google Play.

  2. Otwórz kartę Mówiący i zaloguj się przez Apple lub Google.

  3. Kredyty są już w twoim portfelu. Utwórz pokój, udostępnij kod, zacznij mówić.

Nie ma kroku czwartego.

Czego nie będziemy udawać

Pół godziny to prawdziwy test, a nie nieograniczony, a jeden słuchacz to jeden słuchacz. Jeśli potrzebujesz pokoju — klasy, zboru, zespołu — to jest plan, a plany kosztują.

Tego, czego jesteśmy pewni, to pół godziny. Wystarczy, by przekonać się, czy to działa z twoją osobą, w waszych językach, w pokoju, w którym naprawdę jesteście. Nikt nie powie ci tego na podstawie zrzutu ekranu.

Zaloguj się, udostępnij kod i zobacz, co się dzieje, gdy ta cicha osoba w końcu może nadążyć.

Szukasz więcej informacji o tym, jak działa yTranslate? Odwiedź blog yTranslate.